herb
cets
czystaprzyjemnosc

Bukowice - WIOSKA DREWNA

Od września do lutego mieszkańcy Bukowic przy wsparciu Gminnego Zespołu Kultury i Bibliotek w Krośnicach realizują projekt „Bukowice - WIOSKA DREWNA”. W ramach projektu odbywają się dwa 2 cykle warsztatów.

Pierwszym cyklem zajęć są „Drewniane inspiracje”. Spotkania odbywają się dwa razy w miesiącu od października do stycznia. Podczas nich uczestnicy pod „okiem fachowców” tworzą różnego typu rzeczy z drewna. Powstaną drewniane łyżki w różnych kształtach oraz deski do krojenia, które kolejnie będą dekorowane na zajęciach artystycznych. Drugim cyklem zajęć są  „Na drewnie malowane”. Spotkania odbywają się dwa razy w miesiącu, od listopada do stycznia. Podczas nich uczestnicy pod „okiem fachowca” tworzą drewniane ozdoby i dekoracje, najciekawsze prace staną się pamiątkami z Bukowic. Podczas zajęć uczestnicy będą malować na drewnianych elementach wcześniej wykonanych na zajęciach z cyklu „Drewniane inspiracje”. Malowane będą motywy leśne, drzewa, liście, zwierzęta, owoce leśne. Cele projektu to rozwój kreatywności, twórczości i aktywności mieszkańców wsi, zwiększenie poziomu wiedzy w zakresie wykorzystania walorów przyrodniczych do rozwoju wsi Bukowice oraz oferty wsi tematycznej „wioska drewna”, rozwój umiejętności manualnych w zakresie wykorzystania drewna do stworzenia oferty wsi tematycznej „wioska drewna”, zwiększenie tożsamości lokalnej mieszkańców wsi Bukowice, zwiększenie integracji i współpracy między sołectwami Bukowice „dolne” i „górne”. Zapraszamy do udziału w projekcie. Szczegóły u Bogumiły Bialic -781713552. Projekt realizowany jest w ramach programu "Działaj Lokalnie" Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności, realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce przy współpracy z siecią Ośrodków Działaj Lokalnie. Kwota pozyskanej dotacji 3300 złotych.

Wiatrak pomysłów

W okresie od czerwca 2010 do października 2011 roku realizowaliśmy projekt „Wiatrak pomysłów”. Dzięki temu gościliśmy w Krośnicach dwóch wolontariuszy Virgília Matiasa z Portugalii oraz Janinę Berezniatską z Ukrainy. Portugalczyk przebywał u nas dziewięć miesięcy, a Ukrainka dwa. Nie było to dla nas pierwsze doświadczenie z Wolontariatem Europejskim. Dwa lata wcześniej przebywali u nas Katrien z Belgii i Eloy z Hiszpanii. Posiadaliśmy wtedy status organizacji goszczącej, koordynacją zajmowało się wrocławskie stowarzyszenie Semper Avanti. Pobyt wolontariuszy zagranicznych zmobilizował nas do wzięcia sprawy w swoje ręce, postanowiliśmy nie tylko gościć, ale i sami koordynować projekt. Wolontariusze pomagali nam w codziennych pracach, ale również wychodzili z własnymi inicjatywami. Wspólne kreowanie pomysłów owocowało zawsze dobrymi rezultatami.

Goszczenie wolontariuszy z zagranicy jest dla nas najlepszą formą dotarcia do młodych ludzi. Domy Kultury borykają się z problemem zainteresowania młodego odbiorcy swoją ofertą. Koła teatralne czy plastyczne nie równają się z atrakcjami,  jakie oferuje świat internetu, dlatego warto wychodzić do młodzieży z nowymi propozycjami. My to robimy dzięki Wolontariatowi Europejskiemu.

Virgílio Matias przyjechał z turystycznego miasteczka Sintra, położonego w Portugalii. Ma wiele ciekawych pasji, w tym sporty walki.

Jako to się stało, że wybrałeś Polskę do realizacji swojego projektu?

Wybrałem Polskę, ponieważ chciałem poznać inne środowisko oraz kulturę. W Europie większość krajów należy do cywilizacji zachodniej, ale mimo to między krajami północnymi a południowymi jest wiele różnic.

Jak spędzałeś czas w Polsce?

Życie na wsi ma swoje dobre i złe strony, szczególnie dla gościa z zagranicy, który nie mówi w języku polskim. Uprawiałem różne sporty.  W Krośnicach jest wiele miejsc, w które można się wybrać na długie spacery. Dużo jeździłem na rowerze. Jak pogoda nie zachęcała do wyjścia na zewnątrz, czytałem książki i oglądałem filmy. Często odwiedzałem moich znajomych we Wrocławiu, którzy przebywali tam na podobnych projektach.

Jak wyglądała Twoja praca w krośnickim Centrum Kultury?

Pomagałem przygotowywać zajęcia organizowane przez krośnickie Centrum Kultury, zajmowałem się promocją Krośnic

poprzez internet, umieszczałem zdjęcia prezentujące ciekawe miejsca na mapie Google. Rozpocząłem prace przy pergoli znajdującej się na terenie CETS-u. Sadziłem rośliny i mocowałem linki, po których rośliny mogły się piąć. W tych pracach pomogli mi Francuzi, którzy przyjechali do nas w ramach projektu przygotowywanego przeze mnie i Ilonę Czarnuch. Od listopada prowadziłem zajęcia sportowe dla chłopców. Nie byłem profesjonalnym  nauczycielem, ale podczas spotkań  mogłem nauczyć ich podstaw kick-boxingu. Dzięki projektowi mogliśmy młodzieży zakupić sprzęt do ćwiczeń.

Które zdarzenie związane z pracą wspominasz najlepiej?

Spotkanie w ramach Wolontariatu Europejskiego, które zorganizowaliśmy dla krośnickich gimnazjalistów przy wsparciu pracowników CETS-u. Przyjechało do nas kilku wolontariuszy EVS z Wrocławia reprezentujących różne kraje, przygotowali oni warsztaty międzykulturowe dla krośnickiej młodzieży. Myślę, że to była bardzo udana impreza. Wolontariusze i młodzież byli bardzo zadowoleni.

Jaka jest Twoja opinia o Krośnicach?

Przed przyjazdem myślałem, że Krośnice będą bardziej „wiejskie”, ale okazało się, że to prawie miasteczko, do tego bardzo ciche  i spokojne. Większość mieszkańców pracuje poza Krośnicami. Jest całkiem blisko do Wrocławia, więc mogłem tam jechać, kiedy tylko zatęskniłem za zgiełkiem i hałasem wielkomiejskim. Zaskoczyło mnie, że mieszka tu tak dużo młodych ludzi.

Jakie są różnice pomiędzy Polską a Portugalią?

Nie wiem od czego zacząć. Różni się pogoda, jedzenie, ludzie, styl życia.

Co najbardziej lubisz w naszym kraju?

Myślę, że niski koszt utrzymania w porównaniu z moim krajem, choć prawdopodobnie gdybym żył w Polsce  i zarabiał jak Polak, nie było by to takie łatwe. Widzę również, że Polacy kultywują stare tradycje, szczególnie te, związane z religią.

Co Cię najbardziej denerwuje w naszym kraju?

Ludzie zawsze na wszystko się zgadzają, ale nie zawsze tak naprawdę chcą robić to, na co się godzą. Na stacjach kolejowych i autobusowych  rzadko można spotkać osobę  mówiącą  po angielsku. Przechodnie nie są również pomocni obcokrajowcom, co pewnie wynika ze słabej znajomości języków obcych. Polska mogła być bardziej rozwinięta pod kątem turystyki, a jest zaledwie kilka miejsc, jak na przykład Kraków, które są gotowe przyjmować zagranicznych turystów. Ludzie nie są sympatyczni dla obcokrajowców. Są bardzo podejrzliwi. Przyczyną tego może być polska historia. Oczywiście nie wszyscy mieszkańcy Polski tacy są. Religia jest wykładnią życia, przynajmniej w społecznościach wiejskich, ludzie za bardzo identyfikują się z religią, za mało zadając pytań, tak też wychowują dzieci. Jestem ateistą i być może dlatego tak to odbieram .

Czy łatwo przychodzi Ci nauka języka polskiego?

Zdecydowanie nie. Jest to bardzo skomplikowany proces. Między innymi dlatego, że mam możliwość używania języka angielskiego, co powoduje, że nie jestem zmuszony do nauki języka polskiego. Portugalski jest podobny do polskiego pod względem struktury. Łatwo mi jest zrozumieć sposób budowania zdań, lecz trudno zapamiętywać słowa. Ale muszę przyznać, że jest to również moja wina.

Projekt współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach programu „Młodzież w działaniu”.

 

Między kulturą, a kulturą

Gminny Zespół Kultury i Bibliotek w Krośnicach zakończył realizację projektu „Między kulturą, a kulturą”. W ramach projektu po raz pierwszy w Krośnicach odbyło się międzynarodowe szkolenie w którym udział wzięli pracownicy młodzieżowi z Turcji, Armenii, Serbii, Polski, Ukrainy. Szkolenie rozpoczęło się w niedzielę (26 czerwca), trwało sześć dni. Jego celem  była poprawa jakości współpracy osób pracujących z młodzieżą poprzez rozwój umiejętności komunikacyjnych, zarządzania projektam oraz świadomości na temat edukacji pozaformalnej.

                    

Czytaj więcej...

loader

Licznik odwiedzin

Dzisiaj0
Wczoraj100
Tydzień564
Miesiąc1723
Ogólnie9343

Currently are 7 guests and no members online

Newsletter